Czekanie
Przez kolejne dni, które spędziłem u Nurtowców nabrałem do nich wielkiego szacunku. Patrząc, jak przygotowują prowiant, łodzie i broń, jak ćwiczą bitewne manewry, jak skauci przynoszą najnowsze wieści ze świata zrozumiałem, jak mądry to i obyty w świecie naród.
Swój czas dzieliłem między rozmowy z Biedrzeńcem i Ciernikiem, ćwiczyłem się w wraz z wojami Rybowców we władaniu mieczem, kuszą i włócznią. Choć czas ten był wyczekiwaniem, mój sen się uspokoił. Rzadsze były nocne koszmary o Popiołcach, a częściej marzenia rozświetlała Borówka.